Łączna liczba wyświetleń
środa, 14 sierpnia 2013
Rozdział PIERWSZY ! ♥
Mam dosyć , rozumiesz mam dosyć . Dlaczego spotkało to właśnie mnie ?. Lusia powiedz mi . - Mówiłam przez płacz .
- Skarbie , ej już wszystko będzie dobrze . Słyszysz .! - Uspokajała mnie przyjaciółka .
- Nic nie może być dobrze . Już nic . - Mówiłam dalej płacząc.
- Może i będzie . Rozumiesz !. Ciii proszę Cię nie płacz - Lusia.
- Kocham Cię . Jesteś najlepsza . Gdyby nie ty na pewno by mnie tu nie było.
- Ale jesteś . I nic ani nikt tego nie zmieni . - Mówiła pocieszając mnie Lucyna .
- Obiecujesz . ? - Spytałam .
- Obiecuję . Pamiętaj masz mnie i zawsze mogę Ci pomóc . Nie ważne co by się działo zawsze będę przy Tobie . Jesteś dla mnie jak siostra za którą oddała bym życie .
- Nie wiem co bym , bez Ciebie zrobiła . - Powiedziałam i wtuliłam się z powrotem w przyjaciółkę .
Dziewczynki ! - Usłyszałyśmy krzyk z dołu .
Czyli moja mama uszykowała kolację . Nie miałam na nic ochoty , ale muszę jeść .
Już idziemy . - Odkrzyknęła za mnie Lusia.
* NA DOLE ( KUCHNIA ) *
Córeczko , jest już dobrze .- Spytała mama .
-Tak mamo . Jest już o wiele lepiej . I mam nadzieję , że tak zostanie .
Mama nic nie odpowiedziała tylko mnie przytuliła .
I za to ją kochałam . Wiedziała , że czasem nic nie mówić i lepiej przytulić czy uśmiechnąć się .
* Oczami mamy Maji *
Nie wiem , kto potrafi , być aż taki okrutny żeby wypisywać takie straszne rzeczy do mojej córki .
Ale jeżeli się dowiem nie wybaczę . Gdyby nie Lucynka Mai nie było by , już teraz z Nami .
Nie chciała z nikim rozmawiać zamknęła się w sobie . Nie chodziła do szkoły , całe dnie siedziała w pokoju i płakała . Nawet ja jako jej matka nie wiedziałam co mam robić . Jedyna Lucyna , poszła do niej . Nawet , gdy jej nie wpuściła dziewczyna siedziała pod drzwiami jej pokoju i czekała . I za to kocham tą dziewczynę . Pomogła mojej córeczce . Nigdy jej tego nie zapomnę .
* Oczami Mai *
Mamo.- Spytałam nie pewnie .
Możemy już kolację . ?
- Tak skarbie . Weźcie . Ja dziś nie jem . - Powiedziała mama ze łzami w oczach .
Bez zastanowienia ją przytuliłam .
Mamusiu .! Jest już dobrze . Tak nie martw się . Daje radę , jest ze mną Lusia . Nie martw się .
- Kocham cię ! - Usłyszałam z ust mamy która jeszcze raz mnie przytuliła i podeszła do Lucynki .
- Dziękuję Lusiu . Dzięki Tobie odzyskałam moją córkę - Słyszałam jak mama mówiła do przyjaciółki .
- Nie ma za co mi Pani dziękować . Maja to moja przyjaciółka . A przyjaciele sobie pomagają . - Odpowiedziała i uśmiechnęła się .
* 10 min później *
- No to może , zabierzemy się za kolację . - Spytałam trochę rozbawiona sytuacją panującą w kuchni . Nikt się nie odzywał tylko wymieniał spojrzeniami .
- Tak jasne . - Powiedziała Lusia którą wyrwałam z zamyśleń .
Usiadłyśmy do stołu .
- No to smacznego laseczki . - Powiedziałam z uśmiechem na twarzy .
- Nawzajem . Widzę , że powoli wraca nasza stara Majka . - Powiedziała moja mama a Lusia się tylko uśmiechnęła .
- Chyba tak . - Powiedziałam nie do końca pewna swoich słów .
* Po kolacji *
No to dziękujemy . - Powiedziałyśmy równo z Lucyną .
- Proszę bardzo odpowiedziała moja mama ale po chwili jeszcze nas zatrzymała .
Dziewczyny . Jesteście , już prawie pełnoletnie i pomyślałam że może chciały byście , już zamieszkać same .
I wpadłam na taki pomysł , abyście przeprowadziły się do Londynu . Dom macie już załatwiony teraz tylko potrzebuję , waszej zgody .
O KURWA mamo nie wieżę . My Londyn . Japierdole nieee kłamiesz - Mówiłam strasznie uradowana . Stara ja wraca .
- Pani żartuję - krzyknęła również Lusia .
- Nie nie żartuję Majcia za dużo wulgaryzmów. No co do wyjazdu to ? - Spytała mama .
- Oczywiście - Odpowiedziałyśmy równo i przytuliłyśmy moją mamę .
- No to jeżeli się zgadzacie samolot macie jutro o 12 w południe .
- Nie no ja Panią wielbię - Mówiła szczerząc się Luśka .
Mama tylko się zaśmiała i po chwili dodała : Marsz się pakować bo nie zdążycie .
Jeszcze raz podziękowałyśmy mojej rodzicielce i ruszyłyśmy do naszego pokoju . No tak naszego ponieważ od jakiegoś tygodnia przyjaciółka mieszka ze mną ponieważ jej rodzice wyjechali .
No to się pakujemy - Dodałam i wyciągnęłam walizkę .......
______________________________________________________________
I co ?? . Podoba się . Bo mi mówiąc szczerze tak . Ale sama go trochę nie ogarniam
XD .
JEŻELI CZYTACIE TO PROSZĘ KOMENTUJECIE .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
NIE NO ZASTANAWIAM SIĘ JAK MOŻNA PISAĆ TAK WSPANIALE NOO AŻ SIĘ CZYTAĆ CHCE PODZIWIAM HEHHE XDDDD + NIE OGARNIAM CO SIĘ STAŁO MAJI ALE I TAK ROZDZIAŁ CUDNY NO I TO OCZYWISTE ŻE CZEKAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ <3 /Patrycja
OdpowiedzUsuńOgólnie jeżeli przeczytasz prolog ogarniesz co chciałam przekazać tym rozdziałem . W prologu jest tak jakby wyjaśnienie , :D xD
UsuńNowy rozdział :) http://my-life-is-also-your-life.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńTwojego bloga postaram się poczytać jutro :) na pewno zostawię tu jakiś ślad <3